|
Ostatnie wpisy
Remigiusz Stanisławek
|
Blog > Komentarze do wpisu
IKZE czy IKE - czyli trochę matematykiDziś powrót do szkolnych ławek. Wyprowadzę wzór na IKZE / IKE.
Czy pamiętasz porównanie PSO do inwestowania w mBanku?Tu analiza korzyści była bardzo prosta:
Trzeba tylko wiedzieć, że są takie możliwości. O tym nie powie pracownik banku.
Uwzięli się na to IKZE czy co?Jeżeli ktoś śledził opinie instytucji innych niż producenci IKZE w ostatnich 12 miesiącach mógł myśleć o spisku. No... uwzięli się i już :)
Jak to jest? Wszyscy uwzięli się na IKZE? Czy może coś jest na rzeczy? Od kiedy pasjonuję się matematyką...... czyli od około 6-go roku życia to co do mnie przemawia to liczby. Jeżeli ktoś próbuje wmówić, że 2+2 to 22 (a taką sytuację mamy w przypadku IKZE - sprzedażowe 'gwarantowane 18% lub 32% zysku z każdej wpłaty) - cóż, matematycznie coś tu nie gra. Dlatego postanowiłem wyprowadzić wzór na IKE/ IKZE. Niech przemówi królowa naukPorównajmy IKZE do IKE od strony zysku dla inwestora. Założenia:
Ania i Karol zaczynają inwestować
Od razu poczuł jak miło uzyskać zwrot z podatku. I jeszcze ta perspektywa, że całe 1000 zł pozostało, i pracuje na rachunku IKZE! Ania też chce inwestować. Decyduje się na IKE, i wpłaca 820 zł.
Na pierwszy rzut oka Ania wydaje się być w gorszej sytuacji. Przecież na rachunku inwestycyjnym ma jedynie 820 zł, a Karol całe 1000 zł. Wprowadzamy pierwsze wzoryAnia i Karol obciążają swój budżet domowy tą samą kwotą: 820 zł.
Legenda:
Pierwsze przekształcenie jest bardzo proste. Jaka kwota jest zainwestowana w poszczególnych produktach?
Legenda:
Czas uwzględnić zyskiPonieważ Ania i Karol inwestują w ten sam sposób (np. fundusze), i w ten sam sposób inwestycją zarządzają - zysk z inwestowania w momencie przejścia na emeryturę przed opodatkowaniem będzie procentowo identyczny. Wartość rachunku na koniec inwestycji łatwo wyliczyć - w trakcie trwania inwestycji nie ma podatków przy zmianach między funduszami. Nieważne jaki by nie był zysk (lub strata...) wprowadzamy zmienną zysk.
Legenda:
I, niestety podatki.
Legenda:
Jaką wypłatę z IKE otrzyma AniaTu obliczenia są bardzo proste. Jest to po prostu wpłata powiększona o zyski, czyli:
Wskaźnik 0,82 związany jest z początkową inwestycją - Ania w IKE wpłaciła mniej niż Karol do IKZE - czyli mniejsza kwota była inwestowana. Za to nie było podatku. Jaką wypłatę z IKZE otrzyma KarolTu trzeba kilku prostych operacji na wzorach. Od wypracowanego zysku odejmujemy podatek:
"Wyciągamy" (wpK*zysk) przed nawias, pozostaje 1-0,18, czyli ostatecznie:
Ania i Karol otrzymają tyle samoTak przynajmniej mówią wzory:
Karolowi w IKZE nie pomogło nawet to, że inwestowane było 1000 zł, a Ania inwestowała 820 zł. Jak waszym zdaniem mają się te obliczenia to haseł sprzedażowych?Na jednym ze spotkań sprzedażowych poznałem ciekawe argumenty na IKZE:
Prawda, że kreatywnie? Wielu inwestorów da się na te hasła 'złapać'. Świadomi - raczej wybiorą IKE lub inne rozwiązania. Kilka słów podsumowaniaJak widać efekt inwestycji IKE/ IKZE jest identyczny. Pod jednym warunkiem: nie uwzględniamy tu opłat i prowizji od wpłat. A te w przypadku IKZE są niemałe. Co prawda takie opłaty znajdziemy także w IKE, dlatego nawet tutaj warto dobrze sprawdzić zanim zainwestujemy. Kilka punktów, na które warto zwrócić uwagę:
Spotykam się z opinią: przecież 8% opłaty to nie jest dużo. Spójrzmy więc na to z innej strony. Celem inwestora (jak mniemam) jest zarabiać więcej niż na lokacie bankowej. A tu, poprzez nieświadome działanie inwestor godzi się płacić prowizję równą w wysokości zyskom z 2 lat oszczędzania na lokacie. Rozsądne? Raczej nie. Kiedy IKZE może zarobić więcej niż IKE? Są takie przypadki:
Warto pamiętać - że IKE/ IKZE występuje w wielu formach. Jedną z nich są produkty oparte o fundusze inwestycyjne. A tu nie wystarczy po prostu wpłacać. Pisałem już na temat 'uśredniania ceny' i dużych zysków przy długoterminowym inwestowaniu w fundusze akcji. To jedne z kilku mitów sprzedażowych. Warto oszczędzać - ale warto o te oszczędności dbać - wtedy nazywa się to inwestowaniem. Analiza faktycznej opłacalności IKE w porównaniu IKZE daje jasny przekaz. Ostatecznie nieważne co wybierze inwestor - zysk i tak zależeć będzie od podejmowanych przez niego decyzji inwestycyjnych. Uwzięli się na to IKZE?Matematyka jest nieubłagalna. I nie dziwią mnie dziesiątki artykułów i publikacji krytykujących IKZE. Po prostu czarno na białym widać, że 'ulga podatkowa' jest niwelowana przez późniejszy podatek. Jak już pisałem - jest jeden plus. Ten magiczny 'zwrot z podatku' może nakłonić Polaków do inwestowania. Trudno, lepiej przepłacać i inwestować, niż nie inwestować wcale. Ale świadomy inwestor mało prawdopodobne aby wybrał IKZE. A może ktoś zna jeszcze inne korzyści, które jednak pozwalają IKZE być konkurencyjnym w stosunku do IKE? Które zniwelują fakt dodatkowych opłat? Zapraszam do dyskusji.
wtorek, 07 lutego 2012, remigiusz.stanislawek
---------------------------------------------------------------- Fundusze inwestycyjne to doskonały sposób na pomnażanie naszych oszczędności. Pod warunkiem, że potraktujemy to jako inwestycję. Funduszami należy zarządzać. Pozostawienie pieniędzy na wiele lat powoduje, że mamy dużą szansę aby nasz końcowy wynik był gorszy niż lokata bankowa. O funduszach w Polsce wypowiadają się ... przedstawiciele funduszy, firm doradztwa finansowego. I niestety często to co czytamy, słyszymy czy też widzimy jest dość dalekie od rzeczywistości. W końcu fundusze się sprzedaje. Od 6 lat w podziemiu :) i od 4 lat otwarcie pokazuję jakie są fakty. Czyli dlaczego wierząc w mity inwestowania szanse na pomnażanie oszczędności są niewielkie. Ale - nie o narzekanie tu chodzi. Pokazuję w jaki sposób, bez specjalistycznej wiedzy każdy może świadomie zarządzać własnymi inwestycjami. To naprawdę proste. Wystarczy zerwać z mitami inwestowania. Aby skutecznie inwestować na rynku funduszy nie trzeba być ekspertem. Można wierzyć reklamie. Ale można też wziąć sprawy w swoje ręce. A tego chyba warte są nasze pieniądze? Remigiusz Stanisławek trener inwestycyjny (ponad 100 szkoleń z cyklu Fundusze to nie lokata) twórca firmy i portalu Opiekun Inwestora laureat nagrody: Innowacja Roku 2009 TrackBack
Komentarze
Gość: Sqnq, 195.20.110.10*
2012/02/09 14:35:03
Pana analiza w prosty sposób tłumaczy przeciętnej osobie, jak ja - na czym polega istota obu produktów, czapki z głów. Chciałbym jedynie podzielić się dodatkową obserwacją - jeżeli stopa podatkowa zostanie w przyszłości podniesiona, to przy wypłacie z IKZE wypłacimy jeszcze mniej.... nie wspominając przy tym o inflacji, która przeciętnie sprawia, że odliczone za rok 100 PLN jest dziś warte ok 97 PLN (czyli nie wszystko będzie tak równo...) Pozdrawiam.
Gość: Edek, 178-37-95-149.adsl.inetia.pl
2012/02/13 19:45:38
Pojawia się jeszcze jeden problem. Jeżeli obecnie nasze dochody opodatkowane są podatkiem 18%. Przy wpłatach na IKZE przez kilkanaście (-dziesiąt) lat. Uzbiera się dochód, który przy wypłacie i w połączeniu z dochodami za dany rok w którym wypłata nastąpiła spowoduje przekroczenie drugiego progu czyli 32%. Może się okazać, że w przyszłości od swoich oszczędności zapłacimy dwa razy większy podatek :)
Gość: jacek, apn-77-113-147-8.dynamic.gprs.plus.pl
2012/05/10 22:41:38
Nie uwzględnił Pan w swych kalkulacjach sytuacji gdy klient w tej chwili jest w 32 procentowym progu podatkowym (ma z czego odłożyć) a na emeryturze będzie w 18% progu bo jego dochody nie będą wysokie.
Pozdrawiam 2012/05/12 10:07:37
Tą sytuację omawiałem na moim podstawowym blogu Opiekuna Inwestora.
Niższą skalę podatkową przy wypłacie z IKZE inwestor najczęściej zapłaci tylko przy wyborze opcji wypłat comiesięcznych (a po takim wyborze nie ma już odwrotu i możliwości wypłaty jednorazowej). Przy wypłacie jednorazowej, jeżeli inwestor w miarę systematycznie inwestował na IKZE, gromadząc tam większy kapitał - zapłaci także wyższy (obecnie 32%) podatek. Oczywiście - jeżeli na IKZE wpłacał sporadycznie - to faktycznie - zapłaci 18% zamiast 32% przy wypłacie i o tą różnicę będzie 'do przodu', ale... to niewielka pociecha, gdyż dotyczy to niewielkiej kwoty :) Czyli teoretycznie tak - ale w praktyce ta sytuacja nie będzie miała wielkiego znaczenia. Osoby o wyższych dochodach powinny (i jeżeli jeszcze tego nie robią, to wcześniej czy później zaczną) budować inne źródła dochodu na emeryturze, aby utrzymać standard życia - i raczej będą starać się aby jednak płacić wyższe podatki (od wyższych zysków) niż liczyć na 'czysty SUS" plus zyski z IKZE. Czyli - teoretycznie można w modelowej rozmowie sprzedażowej przekonywać osoby o większych dochodach, że zarobią o '14% więcej', płacąc od wypłaty niższy podatek. Natomiast ja poczułbym się wtedy trochę niepewnie - jak to, oferują dla mnie produkt inwestycyjny i jako argument pokazują, że moje dochody będą o tyle niższe aby znaleźć się w najniższym progu podatkowym? Dziękuję, ale to mało rozsądne :) Wybór IKZE w oparciu o ten argument dla osoby o wyższych dochodach to trochę jak przyznanie się, że nie zamierza w żaden sposób budować kapitału w sposób, który pozwoli uzyskiwać wyższe niż niższy próg podatkowy dochody. |