Analizy rynku funduszy inwestycyjnych, zasady i strategie inwestowania, jak wybrać fundusz
Remigiusz Stanisławek
RSS


Blog > Komentarze do wpisu

Czy warto podpisać "lojalkę" aby co rok odnawiać roczną lokatę w jednym banku?

I jeszcze za to dodatkowo płacić? Wydaje się nierozsądne? Ale tylko do tego mogę porównać Plany Systematycznego Oszczędzania, których sprzedaż opiera się na braku pełnej informacji.

Zawsze zastanawia mnie...

... że biorąc kredyt hipoteczny (zobowiązanie na wiele lat) potrafimy dokładnie zbadać ofertę wielu firm, dokładnie liczyć koszty, poszukiwać najlepszej oferty, poświęcić sporo czasu na zapoznanie się z umową.

... a wybierając wieloletni produkt inwestycyjny - często dla świętego spokoju wybieramy pierwszy lepszy produkt, akurat tej firmy, która do nas pierwsza dotrze. Bez żadnej analizy innych możliwości i sprawdzenia czy aby na pewno nie przepłacamy.

Czym jest Plan Systematycznego Oszczędzania?

Plany te tworzone są przez poszczególne Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych. Trwają od kilku do 10 lat lub dłużej i polegają na obowiązkowych systematycznych wpłatach do funduszy inwestycyjnych.

Limit wpłat często jest bardzo niski. Pozwala to zacząć systematyczne inwestowanie już od 50-100 zł miesięcznie.

Takich PSO (skrót od Plan Systematycznego Oszczędzania) w Polsce mamy dostępnych obecnie około 40, oferowanych przez różne TFI.

Czego nie powie sprzedawca w Banku?

PSO to bardzo małe możliwości inwestycyjne

Liczba dostępnych funduszy w takim planie to najczęściej kilka. Jeden plan na 10 daje dostęp do ponad 15 funduszy. A to przekłada się na możliwe do uzyskania wyniki.

PSO to podpisanie lojalki na inwestowanie zawsze w funduszach jednego TFI

Przypomnijmy: fundusz zarabia pobierając swoją opłatę za zarządzanie tak długo jak długo nasze pieniądze wpłacone są do tego funduszu.

Dodam od siebie: nie ma "najlepszego TFI". Jakość zarządzania się zmienia. Fundusz akcji jednej firmy w pewnych latach ma lepsze wyniki, w innych gorsze. Różnice wbrew pozorom są bardzo duże. Ograniczając się do jednego TFI... (nie)świadomie ograniczamy możliwość większych zysków.

PSO kusi obniżeniem opłaty manipulacyjnej od wpłat

To znajdziemy w każdej reklamie. Ba... czasem zniesienia opłaty gdy umowę podpiszemy na wiele lat. Oczywistym jest, że w przypadku niedotrzymania przez inwestora systematyczności te niepobrane wcześniej opłaty zostaną pobrane "hurtowo" przy wycofywaniu się z inwestycji.

Funduszami należy zarządzać

Zamiast tego usłyszymy najczęściej o efekcie uśredniania ceny :) czy efekcie długoterminowych zysków z inwestowania w fundusze akcji.

Na temat uśredniania przygotowałem dwa nagrania wideo (do obejrzenia tutaj).

A o długoterminowych zyskach... niech opowie ten wykres.

Pioneer Akcji Polskich - wynik za 10 lat

Wynik w okresie styczeń-2002 do styczeń 2012 (10 lat) to całe... 8,8% zysku. Oczywiście dzień jest pechowy... ale ile musi czekać dziś inwestor, który chciał po 10 latach wypłacić zyski? Dziś ma znacznie mniej pieniędzy niż gdyby wpłacił pieniądze na ROR.

Przykład Pioneer jest jak najbardziej na miejscu. TFI Pioneer bardzo mocno promuje własne PSO. Widać wyraźnie czym kończy się: przywiązanie do funduszy jednej firmy i brak zarządzania inwestycją... A to naprawdę nie jest trudne - uczę prywatnych inwestorów już od kilku lat.

I na pewno nie powie jednego... te same fundusze można kupować bez prowizji...

Taka sytuacja występuje w większości (nie wszystkich) PSO.

Czy czytelnicy pamiętają mój artykuł "U producenta najdrożej"? Dokładnie wyjaśniam tam jak zachęca się inwestorów do (nie)świadomego przepłacania.

Czyli lepiej nie oszczędzać?

Nie ma nic złego w systematycznym oszczędzaniu. Szczególnie jeżeli wybieramy fundusze inwestycyjne, gdzie zarządzanie funduszami (czyli dokonywanie czasem zmian) jest naprawdę proste i wymaga jedynie podstawowej wiedzy.

Warto wiedzieć, że są dodatkowe możliwości. Także dla niewielkich wpłat. Warto odkładać choćby 50/ 100 zł miesięcznie. Nawet nieregularnie. Ale ... mając odrobinę wiedzy o produktach inwestycyjnych bez trudu odkryjemy, że PSO jest pod każdym względem mało atrakcyjne...

W zasadzie jest jeden plus: taki plan przymusza do systematycznego inwestowania. Choć wcale nie tak bardzo - "kara" za zerwanie umowy to najczęściej 2-4% od wartości dokonanych wpłat. Więc raczej tego efektu w tych produktach bym nie poszukiwał...

Podsumowując

W mojej prywatnej ocenie PSO to produkt, na którym przede wszystkim ma zarabiać bank

  • W PSO płacimy opłaty, skuszeni obniżeniem standardowych opłat
  • Podczas gdy bez problemy można inwestować w te same fundusze bez opłat
  • W zamian otrzymujemy bardzo ubogi inwestycyjnie produkt
  • Jeżeli nie dochowamy warunków umowy - dodatkowo pobrane zostaną dodatkowe opłaty (na szczęście niewielkie).

Ktoś zapyta: Ale przecież te opłaty nie są duże!

To prawda. Ale znacznie większy jest koszt utraconych korzyści. Wybierając PSO płacimy za ... ograniczenie możliwości inwestycyjnych.

Czy podpiszesz lojalkę z bankiem

W najbliższych dniach - będę drążył temat PSO. Przygotowuję raport na temat tego typu produktów. I zapewniam czytelników - znaleźć można całkowicie zaskakujące zapisy w warunkach tych produktów...

A jutro będzie praktycznie! Czyli Jak stworzyć PPSO (c). Czyli Prywatny Program Systematycznego Oszczędzania.

Założenia:

  • możliwość inwestowania nawet małych kwot - od 50/ 100 zł
  • możliwość wpłat systematycznych
  • ale też bez żadnych konsekwencji zawieszania wpłat na dowolny czas
  • dowolny poziom wpłat: większe / mniejsze
  • dowolne dopłaty systematyczne
  • bez żadnych opłat i prowizji zarówno przy wpłatach/ wypłatach
  • dostęp do grubo ponad 100 funduszy inwestycyjnych różnych TFI
  • możliwość wypłaty części lub całości pieniędzy w dowolnym momencie bez żadnych opłat
wtorek, 17 stycznia 2012, remigiusz.stanislawek

----------------------------------------------------------------
Fundusze inwestycyjne to doskonały sposób na pomnażanie naszych oszczędności.

Pod warunkiem, że potraktujemy to jako inwestycję. Funduszami należy zarządzać. Pozostawienie pieniędzy na wiele lat powoduje, że mamy dużą szansę aby nasz końcowy wynik był gorszy niż lokata bankowa.

O funduszach w Polsce wypowiadają się ... przedstawiciele funduszy, firm doradztwa finansowego. I niestety często to co czytamy, słyszymy czy też widzimy jest dość dalekie od rzeczywistości. W końcu fundusze się sprzedaje.

Od 6 lat w podziemiu :) i od 4 lat otwarcie pokazuję jakie są fakty. Czyli dlaczego wierząc w mity inwestowania szanse na pomnażanie oszczędności są niewielkie.

Ale - nie o narzekanie tu chodzi. Pokazuję w jaki sposób, bez specjalistycznej wiedzy każdy może świadomie zarządzać własnymi inwestycjami. To naprawdę proste. Wystarczy zerwać z mitami inwestowania. Aby skutecznie inwestować na rynku funduszy nie trzeba być ekspertem.

Można wierzyć reklamie. Ale można też wziąć sprawy w swoje ręce. A tego chyba warte są nasze pieniądze?

Remigiusz Stanisławek
trener inwestycyjny (ponad 100 szkoleń z cyklu Fundusze to nie lokata)
twórca firmy i portalu Opiekun Inwestora
laureat nagrody: Innowacja Roku 2009

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/01/18 09:24:42
Dałem się niedawno wciągnać w tego typu produkt (plan inwestycyjny z pseudo polisą na zycie). I pierwsza rzecz, jaką nalezy zaznaczyć to to, że przy rezygnacji po np. 2 latach traci się praktycznie cały wkład (opłaty pobierane z górny za np. 20 lat. Poza tym w OVB (tam to mam kupione) stosują nacisk pod tytułem "jak Ci już coś zaproponujemy to jesteś to zobowiązany kupić"...
-
2012/01/18 11:18:06
Pomijając techniki sprzedaży (jak w każdej branży) produkt, który Pan posiada (o ile miał Pan świadomość opłat likwidacyjnych, które we wszystkich produktach typu polisa inwestycyjna występują) nie jest tym samym co PSO.

Polisa inwestycyjna (o tym będzie jeden z kolejnych artykułów) to produkt, który (najczęściej) oferuje dostęp do wielu funduszy, różnych TFI - a więc udostępnia bardzo duże możliwości. Tylko trzeba ten produkt traktować jak inwestycję, a nie tak jak go się często sprzedaje: wpłacaj a świetnie zarobisz.

Tego typu bajki sprzedażowe omówiłem w 2 godzinnym wykładzie: www.magiaprocentow.pl

Pseud0-polisowość jest tu akurat największą zaletą. Nie ma nic gorszego jak połączenie polisy na życie z inwestowaniem w jednym produkcie. Dlatego w tego typu produktach, o których Pan pisze ubezpieczenie jest minimalne (czasem jest to ubezpieczenie w wysokości ... 1 zł). W zamian dostaje Pan możliwość korzystania z tzw. korzyści prawnej - w skrócie: jeżeli w ramach produktu będzie Pan z tej możliwości (za którą pobierana jest opłata) korzystał, to zysk może być nawet o ponad 30% wyższy niż inwestując poza polisą.

Proszę pamiętać, że tzw. "Opłata Za Zarządzanie" w tym produkcie to tak naprawdę "Opłata Za Możliwość Samodzielnego Zarządzania Po To Aby Móc Generować Dodatkowe Zyski Wynikające Z Korzyści Podatkowej".

Nasz portal (Opiekun Inwestora) od 4 lat pomaga inwestować posiadaczom tego typu produktów - zapewniam - nie potrzeba żadnej specjalistycznej wiedzy. A tę podstawową udostępniam całkowicie za darmo. Po więcej szczegółów odsyłam na strony firmy.

Proszę o podanie nazwy produktu - według mojej wiedzy opłaty są pobierane na bieżąco, co miesiąc jako pewien niewielki procent od wartości aktywów - i raczej nie jest to opłata pobierana z góry. Chyba, że pojawił się jakiś nowy, bardzo nieatrakcyjny produkt na rynku. Być może bardzo niedokładnie został Panu przedstawiony produkt (co bardzo prawdopodobne - wynika to z opisanego przez Pana sposobu nacisku).

Jeżeli faktycznie nie jest Pan zadowolony z produktu proszę Pamiętać, że zawsze ma Pan co najmniej 30 (a czasem 60) dni na wypowiedzenie umowy i odzyskanie tego co Pan wpłacił. To powinna być jedna z pierwszych informacji, które przekazał Panu doradca. Chyba, że trafił Pan na sprzedawcę.
-
2012/01/18 17:44:03
Polisa na 5000 zl. Oplaty co miesiac niewielkie i malejace z czasem, ale tak skonstruowane, ze przy rezygnacji po 2 latach zzeraja praktyczniecaly wklad.
O mozliwosci rezygnacji nie bylo mowy w ogole. Nie dali mi nawet czasu na zastanowienie sie w domu, a "analiza" byla tak na prawde broszurka z wykresami i obrazkami willi i samochodow... Co do funduszy to zaproponowali mi 3 sposrod wielu pokazujac jakie mialy wspanialezyski w ciagu kilku ostatnich lat. Obawiam sie ze to oznacza,ze te fundusze sa wlasnie na gorce....
-
2012/01/18 22:26:02
Niestety, tym różni się proces sprzedaży od doradztwa. Czyli ukrywaniem tych faktów, które mogą być istotne dla inwestora przy podejmowaniu decyzji.

Dlatego moja porada przy wybieraniu jakiegokolwiek produktu inwestycyjnego:
- poświęcić czas na sprawdzenie oferty rynkowej (nie ma jednego produktu)
- porównać wiele produktów
- dokładnie przeczytać warunki umów oraz tabele kosztów
- każda wątpliwość powinna kończyć się rozmową z doradcą - i wyjaśnieniami
- warto te wyjaśnienia zweryfikować np. w innej firmie
- i czując jakiś nacisk raczej zakończyć rozmowy. Naciskanie na wybór produktu, który wybieramy na wiele lat jest delikatnie nieetyczne. Ale - niestety także bardzo skuteczne. Znam przypadki inwestorów, którzy wybrali produkt X "dla własnego spokoju" - nie umieli powiedzieć nie i mieli dość ciągłych telefonów i ponagleń.

A co do wyników sugerowanych funduszy - oczywiście, że podaje się marketingowo te, które zarabiały najwięcej :) Co oczywiście ma małe praktyczne znaczenie.

Jak łatwo dać się zmanipulować kilkoma niedopowiedzeniami pokazywałem w tym artykule:
opiekuninwestora.blox.pl/2011/03/O-czym-zapomnieli-marketingowcy-z-Pioneera-czyli.html

Proszę pamiętać - że produkt, który posiada jest czystym produktem inwestycyjnym. Miesięczne wpłaty to nie są OPŁATY. Są to INWESTYCJE, którymi powinien Pan zarządzać - to jest zmieniać fundusze od czasu do czasu. Pana miesięczny przelew nie jest składką ubezpieczeniową (no... może od strony formalnego nazewnictwa tak). W praktyce jest to wpłata, która w 100% jest wpłacana do funduszy. Ale do jakich - to już zależy od Pana.

Czy to trudne? Nie - od kilku lat to pokazuję. Zapraszam na bezpłatne szkolenia - zapisy na edukacja.opiekuninwestora.pl Już jutro pokazuję jak inwestować w fundusze ze 100% gwarancją kapitału. To naprawdę proste.