Analizy rynku funduszy inwestycyjnych, zasady i strategie inwestowania, jak wybrać fundusz
Remigiusz Stanisławek
RSS


Blog > Komentarze do wpisu

Wyjęte z kontekstu: "W funduszach naszymi pieniędzmi zarzadzają profesjonaliści."

Tak, to prawda. I są to naprawdę profesjonaliści. Ale paradoksalnie przez zdanie podane w tytule artykułu wielu inwestorów traciło swoje pieniądze (nie tylko podczas bessy 2008 roku) wierząc, że celem funduszu będzie pilnowanie aby inwestor zarabiał... Tak niestety nie jest. To jak w końcu powinno brzmieć?

W funduszu inwestycyjnym Twoimi pieniędzmi zarządzają profesjonaliści ... wedlug ograniczeń, które sami na siebie nałożyli.

Od razu podniosą się głosy, że to przecież oczywiste. Nie zgodzę się z tym.

Często to zdanie i wynikające z niego wyniki inwestycji zaskakuje uczestników moich szkoleń. Bardzo często na forach dyskusyjnych spotkamy się z zarzutami "fundusz pobiera opłatę za zarządzanie i nie potrafi zarządzać a ja tracę". I z takimi zarzutami i żalami przewinęły się setki inwestorów na targach Twoje Pieniądze gdzie w 2008 i 2009 wystawialiśmy własne stoisko.

Co gorsza, przykładowo w 2008 roku wielu inwestorów posiadało pieniądze zainwestowane w funduszach akcyjnych i szczerze wierzyło w to, że zarządzający nie będzie dopuszczał do strat.

Tylko dlatego, że inwestorom tym przedstawiono tylko fragment prawdy. Czyli wyjęte z kontekstu "w funduszu Twoimi pieniędzmi będą zarządzać profesjonaliści".

 

O jakie ograniczenia chodzi? Czyli statut funduszu inwestycyjnego.

Czy każdy inwestor czyta statuty funduszy? Nie. Zresztą, język jakim są napisane temu nie sprzyja. A fundusze - cóż, na jednym na pewno im nie zależy - aby inwestor dokonał wypłaty środków z funduszu. O zaskakujących poradach poszczególnych TFI będę jeszcze pisał :)

I tym należy tłumaczyć fakt, że (przynajmniej ja się z tym nie spotkałem) żadne TFI na swoich stronach internetowych nie pisze wprost przy funduszu akcji: Drogi inwestorze, w tym funduszu, Twoimi pieniędzmi zarządzają profesjonaliści, ale w statucie zapisano, że zawsze muszą inwestować w akcje, także wtedy gdy ceny akcji tracą i nawet gdyby chcieli nie mogą zapobiec stracie Twoich pieniędzy. Inwestując w taki fundusz i nie reagując samodzielnie na sytuację na rynku po prostu potwierdzasz, że godzisz się na to aby podczas spadków na giełdach Twoje pieniądze traciły.

Jeżeli czytelnicy bloga wskażą stronę TFI, która w tak wyraźny sposób tłumaczy czym jest fundusz akcji - firmę taką nagrodzę bardzo pozytywnym artykułem.

Skutek - inwestorzy tracą podczas bessy.

A fundusz akcji przekonuje, że nic nie szkodzi... W długim okresie zawsze się zarobi. Strata wirtualna. Tarcza podatkowa. Dokupuj i tym podobne hasła pojawiają się bardzo często.

 

Inwestor ma do dyspozycji różne rodzaje funduszy

I musi być świadomy tego jak działają. Według jakich ograniczeń. I odpowiednio taką podstawową wiedzę wykorzystać. Podstawowy podział (z krótkim komentarzem) to:

- fundusze akcji - muszą tracić gdy giełda traci (muszą inwestować w akcje)

- fundusze mieszane - wyłącznie "mieszają" a ich wyniki nie przekonują. Gdy giełdy rosną zarabiają mniej niż można, gdy giełdy tracą - także tracą (co prawda mniej niż fundusze akcyjne, ale marna to pociecha dla inwestora), gdy dochodzi do odrabiania strat - robią to mozolnie. Co wynika z ich zasad działania (część inwestowana w akcje, część w instrumenty bardziej bezpieczne)

- fundusze obligacji - warto pamiętać, że to coś zupełnie innego niż obligacje. Fundusz, który inwestuje wyłącznie w obligacje skarbu państwa może przynosić inwestorom straty.

- fundusze pieniężne - raczej bezpieczny wzrost (poza wyjątkowymi wpadkami), często wyższy niż lokata bankowa.

 

A jak działa fundusz akcyjny? Czyli dlaczego nieświadomie wielu inwestorów godzi się na straty...

Co mówi statut funduszu: Aby fundusz mógł nazywać się funduszem akcji musi większość naszych pieniędzy inwestować na rynku akcji. Zawsze. I taki limit zapisuje w statucie. Nie może być to mniej niż 66%

Co to oznacza w praktyce: gdy akcje na giełdach zarabiają - fundusz zarabia. Gdy akcje na giełdach tracą - inwestor w takim funduszu traci. Gdy na giełdach trwa bessa - inwestor traci dużo (często ponad 50% zainwestowanych pieniędzy).

Na czym zarabia fundusz: na opłacie od wartości aktywów (tzw. opłata za zarządzanie to po prostu zysk funduszu). W przypadku funduszy akcji jest to przeciętnie 4% rocznie.

Czy należy się opłata za zarządzanie gdy fundusz akcji traci? Tak. Ponieważ inwesto zgodził się na to, że będzie tracił pozostawiając pieniądze w funduszu akcji. Moim zdaniem nawet bardziej należy się ta opłata podczas spadków na giełdach. To jest bowiem sztuką aby dobierać takie akcje, które tracą mniej niż inne...

Jak zarządzający funduszem akcji inwestuje nasze pieniądze podczas bessy: nie ma wyjścia. I musi kupować akcje. Dlatego w 2008 roku najlepszy fundusz akcji polskich stracił jedynie 47%, gdzie zdarzały się przypadki spadków ponad 70%... Jeżeli inwestor pozostawił pieniądze w takim funduszu nie może mieć żadnych pretensji do zarządzającego. No... może poza jednym: "Dlaczego wprost takiej informacji nie przekazano Klientowi (ludzkim językiem)"

 

A co zarządzający funduszem akcji poradzi rodzinie/ znajomym w czasie bessy?

Nie po to zarządzający funduszem ma ogromną wiedzę o rynkach finansowych (jak w reklamie funduszy Pioneera sprzed lat: "to by trzeba skończyć studia, potem kolejne studia") aby nie wiedział, że trwa bessa. Nie po to zna podstawy matematyki finansowej i historię wyników funduszy aby nie wiedzieć, że podczas gdy akcje tracą należy inwestować bezpiecznie.

Jestem prawie pewien, że rodzina i znajomi zarządzającego przeczekali czas bessy w bezpiecznych inwestycjach, podczas gdy pieniądze inwestorów zarządzający musiał lokować na rynku akcji. Zmuszał go do tego statut.

Co to jest fundusz akcji?

Dlaczego, mając taką wiedzę zarządzający funduszem Akcji nie zaproponował inwestorom zmiany sposobu inwestowania w czasie bessy?

1. To w końcu biznes. Fundusz nie ma żadnego interesu aby inwestorzy przenieśli pieniądze do innego funduszu.

2. Wiara w mity inwestowania. Jestem jednak przekonany, że mity i złote porady zostały raczej wymyślone po to aby uzasadnić i zakamuflować punkt 1. Jeżeli zarządzający funduszami wierzą w mity, które nie mają potwierdzenia w rzeczywistości - to może tylko martwić.

Nie lepiej po prostu się przyznać, że to biznes? W końcu nikt nie oczekuje, że fundusz to instytucja działająca społecznie...

 

Fundusze to świetny sposób na pomnażanie pieniędzy

Pod warunkiem, że potraktujemy to jak inwestycję!

Piszę to aby wyraźnie podkreślić - że nie jestem przeciwko funduszom inwestycyjnym. I uważam je za doskonałe narzędzie do pomnażania pieniędzy, gdzie nie potrzeba dużo wiedzy. Poza tą podstawową.

Zarządzający w funduszach są potrzebni aby w naszym imieniu jak najlepiej inwestowali na danym rynku. Ale tylko gdy dany rynek zarabia.

Prywatny inwestor nie musi kończyć studiów, potem kolejnych studiów. Nie trzeba być analitykiem akcji - jak w reklamie ;)

piątek, 11 lutego 2011, remigiusz.stanislawek

----------------------------------------------------------------
Fundusze inwestycyjne to doskonały sposób na pomnażanie naszych oszczędności.

Pod warunkiem, że potraktujemy to jako inwestycję. Funduszami należy zarządzać. Pozostawienie pieniędzy na wiele lat powoduje, że mamy dużą szansę aby nasz końcowy wynik był gorszy niż lokata bankowa.

O funduszach w Polsce wypowiadają się ... przedstawiciele funduszy, firm doradztwa finansowego. I niestety często to co czytamy, słyszymy czy też widzimy jest dość dalekie od rzeczywistości.

Pokazuję w jaki sposób, bez specjalistycznej wiedzy każdy może świadomie zarządzać własnymi inwestycjami. To naprawdę proste. Wystarczy zerwać z mitami inwestowania. Aby skutecznie inwestować na rynku funduszy nie trzeba być ekspertem.

Można wierzyć reklamie. Ale można też wziąć sprawy w swoje ręce. A tego chyba warte są nasze pieniądze?

Remigiusz Stanisławek
trener inwestycyjny (ponad 250 szkoleń z cyklu Fundusze to nie lokata)
twórca firmy i portalu Opiekun Inwestora
laureat nagrody: Innowacja Roku 2009

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Paweł, *.centertel.pl
2013/02/25 23:46:33
A dlaczego fundusz akcyjny w czasie bessy nie może pozbyć się akcji i trzymać gotówkę?