Analizy rynku funduszy inwestycyjnych, zasady i strategie inwestowania, jak wybrać fundusz
Remigiusz Stanisławek
RSS


Blog > Komentarze do wpisu

Giełda w długim okresie świetnie zarabia. Czy aby na pewno?

Jeżeli swoje oszczędności lokujesz na rynku funduszy inwestycyjnych to z pewnością to zdanie jest Tobie znane. "Giełda w długim okresie świetnie zarabia". I tu swój początek ma zasada "długoterminowego inwestowania w fundusze akcji". Której niestety przeczą fakty... np. w 17 lat giełda w Polsce dała zarobić mniej niż wyniosła inflacja... To jak to w końcu jest z tą giełdą? Niech przemówią liczby.

Wynik giełdy to nie to samo co wynik inwestora giełdowego.

I to musimy na początku wyraźnie zaznaczyć. Inwestor giełdowy mający czas, doświadczenie i wiedzę na giełdzie potrafi doskonale zarabiać wykorzystując sztukę doboru akcji i reagowania na sytuacje w poszczególnych spółkach. Ilu inwestorów tyle technik inwestowania i nie tym będziemy się dzisiaj zajmować.

Natomiast wynik giełdy to "uśrednione wyniki spółek", które przedstawia się poprzez Indeks Giełdowy.

Najpopularniejsze indeksy giełdy w Polsce to WIG oraz WIG20. Publikowane w prasie, w Internecie.

  • WIG20 to indeks 20 największych spółek giełdowych - czyli średnia ważona zmian wycen tych spółek liczona na bieżąco.
  • WIG - to już średnia z całej giełdy, obejmująca także małe i średnie spółki.

Tu należy się jedna bardzo ważna uwaga. WIG20 nie uwzględnia dywidend, wypłacanych przez spółki. Dla inwestujących na rynku funduszy to bardzo istotna informacja - ponieważ często przy sprzedaży funduszy (i nie tylko) firmy DF lubują się w porównywaniu wyników funduszy akcj do indeksu WIG20 - co jest oczywiście merytorycznym błędem. Ale... w końcu Klient nie musi tego wiedzieć, a wykres wygląda dobrze (fundusz akcji do swojego wyniku wlicza dywidendy). Tu znajdziemy pierwszy z brzegu przykład takiej "manipulacji".

 

Fundusz akcji a indeks giełdowy

Wyniki funduszy akcji porównuje się do indeksu WIG. To zresztą (w uproszczeniu) benchamark (czyli coś do czego fundusz akcji się porównuje). Fundusz akcji zgodnie z ustawą musi kupować wiele akcji, a tym samym jego wynik powinien być zbliżony do indeksu giełdowego. Najlepiej aby był wyższy. Wynikom funduszy akcji przyjrzymy się jeszcze. Teraz czas na sprawdzenie ...

 

...czy giełda (WIG) naprawdę zarabia w długim okresie?

Gdyby patrzeć na czyste wyniki WIG to okaże się, że średniorocznie w okresie np. 16 lat giełda zarabiała 12,1 %. W ostatnich 8 latach średniorocznie 16,2 %. Nawet gyby od tych wyników odjąć podatek mamy odpowiednio 10,9 % oraz 14,1 % średniorocznego zysku.

Zauważmy, że wybrane okresy to inwestycje w WIG rozpoczęte w "samym dołku".

Wig 20 - inwestycje w dołku

Wygląda optymistycznie? Powtórzmy:

  • WIG w 8 lat: 187,7 % zysku po opodatkowaniu. T.j. 14,1% średniorocznie.
  • WIG w 16 lat: 419,2 % zysku po opodatkowaniu. T.j. 10,9% średniorocznie.

Tak, ale tylko do czasu ....

Gdy uwzględnimy inflację sytuacja zmienia się drastycznie...

  • WIG w 8 lat: 132 % zysku po opodatkowaniu z uwzględnieniem inflacji.
    T.j. 11,1% średniorocznie. Dobry wynik?
    Tylko dlatego, że zainwestowano na dołku w styczniu 1993

  • WIG w 16 lat: 93 % zysku po opodatkowaniu z uwzględnieniem inflacji
    T.j. 4,2% średniorocznie.  Słaby wynik?
    I tu też inwestor zainwestował w największym "dołku" - w styczniu 1995 roku

WIG a inflacja w długim terminie

Czy warto uwzględniać inflację? Oczywiście. Miała ona wpływ na wzrost cen akcji - w końcu wartość spółek rosła w części "sama z siebie" - przez inflację. A to dodatkowo podbijało wyniki giełdy, a tym samym wyniki funduszy akcji.

 

Pobierz darmowy raport Pobierz darmowy raport na temat inflacji w ostatnich latach. Wyniki porównanie do giełdy oraz rozdział "jak poprawnie liczyć wpływ inflacji na nasze inwestycje". Po więcej wiedzy zapraszam na stronę z raportami.


Gdyby zainwestować w dołku, w styczniu 1995 wynik giełdy byłby taki jak przeciętnej lokaty bankowej...

To może szokować. Ale - niestety tak było.

Przeciętna (nie najlepsza) lokata bankowa, gdzie co roku (po 2003) pobierano podatek "belki" dała zarobić około 10% średniorocznie w okresie ostatnich 16 lat. Średnia giełdy (WIG) w tym czasie 10,9%.

 

Fundusze akcji w długim okresie nie zawsze wygrywają z giełdą...

Łącząc ze sobą powyższe analizy nasuwa się pytanie: czy rzeczywiście inwestycja w fundusze akcji na zasadzie "kup i zapomnij" ma szansę dać satysfakcjonujące zyski?

Mówi się o spokojnych 8%, czasem 10% w długim okresie - tylko czy patrząc na powyższe zestawienie można brać takie "prognozy sprzedażowe" za realne?

 

Skąd więc zasada: w funduszach akcji inwestuj na co najmniej 10 lat?

Jeżeli uświadomimy sobie na czym zarabia fundusz - czyli na opłacie pobieranej od wartości zgromadzonych w funduszu aktywów, i zauważymy, że fundusze akcji mają najwyższą opłatę - średnio około 4% to... naturalne jest od strony biznesowej zachęcać do długoterminowego inwestowania w takie właśnie fundusze...

 

Co zrobić? Świadomie inwestować i zarządzać własną inwestycją.

Można oczywiście wierzyć, że w przyszłości będzie lepiej. Fakty pokazują, że jednak długoterminowe inwestowanie w fundusze akcji nie sprawdzało się dotychczas.

Pamiętajmy: fundusz akcji musi inwestować w akcje. I jeżeli giełdy tracą fundusz akcji traci. Prywatny inwestor nie musi tracić - wystarczy zmienić fundusz. To prostsze niż wykonanie przelewu bankowego. Można mieć zaufanie do zarządzającego funduszem akcji. I korzystać z jego wiedzy i doświadczenia gdy giełda zarabia. W innej sytuacji nie powinno być żadnych sentymentów. Chyba, że chcemy wynik nazej inwestycji uzależnić od szczęścia...

piątek, 18 lutego 2011, remigiusz.stanislawek

----------------------------------------------------------------
Fundusze inwestycyjne to doskonały sposób na pomnażanie naszych oszczędności.

Pod warunkiem, że potraktujemy to jako inwestycję. Funduszami należy zarządzać. Pozostawienie pieniędzy na wiele lat powoduje, że mamy dużą szansę aby nasz końcowy wynik był gorszy niż lokata bankowa.

O funduszach w Polsce wypowiadają się ... przedstawiciele funduszy, firm doradztwa finansowego. I niestety często to co czytamy, słyszymy czy też widzimy jest dość dalekie od rzeczywistości.

Pokazuję w jaki sposób, bez specjalistycznej wiedzy każdy może świadomie zarządzać własnymi inwestycjami. To naprawdę proste. Wystarczy zerwać z mitami inwestowania. Aby skutecznie inwestować na rynku funduszy nie trzeba być ekspertem.

Można wierzyć reklamie. Ale można też wziąć sprawy w swoje ręce. A tego chyba warte są nasze pieniądze?

Remigiusz Stanisławek
trener inwestycyjny (ponad 250 szkoleń z cyklu Fundusze to nie lokata)
twórca firmy i portalu Opiekun Inwestora
laureat nagrody: Innowacja Roku 2009

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/06/10 18:41:19
np. w 17 lat giełda w Polsce dała zarobić mniej niż wyniosła inflacja...

Sorry, ale albo ja czegoś nie rozumiem, albo to zdanie jest manipulacją. Gdyby tak było, to realny zysk musiałby być poniżej zera. A z notki wynika, że może był skromny, ale jednak nie był poniżej zera.

Od tego myślenia rozbolała mnie głowa
-
2011/06/10 23:22:13
No... niestety tak. To oczywiście dość zaskakujące - ale takie są fakty.

Inflacja za okres 1.1.1994 - 1.1.2011 (17 lat) = 253%
(a href=http://blog.opiekuninwestora.pl/index.php/inflacja/)blog.opiekuninwestora.pl/index.php/inflacja/)
WIG w tym samym okresie: 265%.
Co po naliczeniu podatku daje mniej niż 253%.

Można dyskutować czy liczyć podatek Belki czy nie skoro go wtedy nie było. Ja zawsze go uwzględniam: dziś jest i raczej będzie przez wiele lat. A to, że go kiedyś nie było nie miało wpływu na wyceny akcji.

Warto zauważyć że wynik 17-letni giełdy obejmuje już przyzwoity wzrost od dołka 2009 do stycznia 2011. I nawet to nie pozwoliło wygrać z inflacją...


Szczęśliwie było bardzo niewiele takich dni, gdzie wynik WIG (czyli średnia z giełdy) zarabiała mniej niż inflacja... ale takie sytuacje miały miejsce. Podkreślam rzadko.

Zaraz to dokładnie pokażę.

Artykuł ma za zadanie pokazać jak bardzo mylne jest powiedzenie "giełda w długim okresie świetnie zarabia". Oczywiście mowa o "średniej z giełdy". Podkreślić należy, że większość funduszy akcji zarabia w długim okresie mniej niż WIG.

Bardzo często na różnego rodzaju spotkaniach sprzedażowych przekonuje się Klientów rynku funduszy inwestycyjnych, że wystarczy wybrać fundusz akcyjny, wpłacić i zapomnieć na wiele lat a w magiczny sposób uzyska się bardzo dobre zyski.

Inwestor chce to usłyszeć - słyszy - i ufa osobie, która takie zdanie wypowiada. Nikt nie pokusił się dokładnie sprawdzić jak to było naprawdę :)

Obliczenia w artykule pokazałem dokładnie dla najlepszego dnia - czyli inwestycji od dołka. Oczywiście trzeba było mieć wiele szczęścia, aby akurat w tym dniu zainwestować.

Natomiast na wykresie ostatnia kolumna pokazuje nieco inny obraz... ale dotyczy to inwestora, który zainwestował blisko górki - w styczniu 1994 i niestety wynik 17-letniej inwestycji jest mniejszy (po opodatkowaniu) niż wyniosła inflacja.

Oczywiście inwestor, który na giełdzie inwestował (czyli działał aktywnie) zarobił doskonale (o ile ma wiedzę, czas i doświadczenie i traktuje inwestycję na giełdzie jako inwestowanie).

Natomiast średnia z giełdy niestety - nie ma szans na wielkie zyski. Artykuł ma po prostu dać do myślenia tym, którzy wpłacają pieniądze do funduszy akcyjnych licząc na to, że w długim okresie świetnie zarobią. Mam co do tego duże wątpliwości.

Lektura części artykułów na tej stronie powinna to dobitnie pokazać. A i tak nadal cała branża będzie powtarzać "giełda w długim okresie świetnie zarabia". Komu uwierzy inwestor?
-
2011/06/13 13:04:18
Już zaczynam rozumieć.

Ale przecież 1 stycznia 94 giełda była na górce, a wcześniej i później byla niżej. Czy czegoś nie pokręciłem? Trochę dobierasza okres dla lepszego efektu?
-
2011/06/13 23:39:06
W poniższym komentarzu tak - celem tego komentarza było pokazanie, że giełda potrafi zarabiać mniej niż wyniosła inflacja.
Oczywiście to absolutnie wyjątkowy przypadek. Ale jest to odpowiedzią na Pana pytanie z poprzedniego komentarza.

Natomiast w artykule - celowo wybrałem najlepszy chyba moment - gdyż początek inwestycji na samym dołku.
A to z kolei miało pokazać, że nawet licząc od dołka giełda - w porównaniu do lokaty jakoś świetnie nie zarabiała - wynik nieco gorszy niż lokata bankowa.

Dlatego w artykule pobrany jest wynik od 1 stycznia 1995 - już po spadku 70% od stycznia 1994. Czyli moim zdaniem bardzo sprawiedliwie.

Po co ten artykuł? Ponieważ od zawsze przekonuje się osoby, które chcą zainwestować na rynku funduszy, że wystarczy wpłacać w fundusz akcji i będą świetnie zarabiać w długim okresie.

A większość po prostu w to wierzy. No i oczywiście nikt nie zweryfikował tego tak prostego porównania: giełda do lokaty bankowej. A wynik już taki świetny nie jest.